No cześć ludzie! :*
Jest niedziela, dzisiaj wróciłam do domu po dwóch nocach spędzonych u Nowickiej.
Ogólnie było spoko. W piątek czapa, w sobotę czapa z kilkoma dałnami, już niestety bez Reeboka :(
Przez trzy dni jadłam tylko parówki! Ale bardzo dobre, Nofakofskie :D
No i ogólnie to w naszej kochanej paczuszce znowu zrobiło się lekkie zamieszanie i znowu wszystko się tak jakby posypało i nikt nie wie o co chodzi, ale damy radę, jak zawsze z resztą, już jesteśmy przyzwyczajone do tego, że ktoś coś zawsze musi zjebać, że tak wulgarnie się wyrażę. Tylko dlaczego, tak często 'tym kimś' muszą być mężczyźni? Jeżeli w ogóle można ich tak nazwać. :) - wrednie.
Kto ich w ogóle stworzył? Musiał mieć nierówno pod sufitem, tak jak oni.
No, ale cóż, z mężczyznami trudno, bez nich jeszcze gorzej, taka prawda.
W ogóle to przed chwilą wróciłam sobie od taty, tzn. Mikołaja! :)
Idę po herbatkę i dalej będę zamulać na kompie. Jutro rekolekcje.
Rekolekcje=McDonald z Paniami Ideealnymi!
A tu my : Dżej Dżej i Dżej En ♥ Takie seksy dupeczki.
Ok, spadam. Buuuziaki! Dobranoc misiaki! / DżejDżej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz